piątek, 18 listopada 2011

Arivederci, Emeryturko?! Arivederci...

Każą popracować do 67 roku życia?
A, przepraszam bardzo, gdzie jest taka praca?
Bo już 20-latki mają problemy z zatrudnieniem,
o średniakach nie wspominając.
Owszem, owszem, pań w zacnym wieku widzę sporo np.
w handlu. Ale ponoć są atrakcyjne jako pracownice
właśnie dlatego, że ich, jako emerytek, nie trzeba ubezpieczać.
A gdy takimi emerytkami nie będą?

A kiedy przy szalejącym bezrobociu zdążyć wypracować
ową emeryturę?
A kto ją później zapewni, skoro młodych będzie tyle,
co kot napłakał?

Jest trochę tych pytań, jest.
Ciekawa jestem, jak radzą sobie z nimi decydenci.
Przejmują się?
Jak mawiała*) Scarlett O'Hara z "Przeminęło z wiatrem"?
"Nie będę o tym myślała. Pomyślę o tym jutro."

Niechby chociaż jutro pomyśleli. I podziałali.
W dobrą stronę...

Aga Pe