środa, 8 czerwca 2011
Dziki once more czyli co nieco o naszej naturze
zdjęcie warchlaczka ze strony:
http://www.fotoplatforma.pl/foto_galeria/5727__25-DZIK-CK-(10).jpg
Free Counter
Dziś spotkała nas nie lada gratka.
Tuż za oknem samochodu mogliśmy widzieć
młodziutką lochę z kilkunastoma malutkimi warchlaczkami.
Maluchy były urocze w swych pasiaczkowych brązowo-płowych barwach.
Jedno było łaciate jak mustang!
Dziki mają swój wdzięk, trzeba im przyznać, no i imponująco
maluchy słuchają się swej mamy.
A jednocześnie można się "wkurzyć na maksa",
gdy niemal co noc potężne chrumkające okazy wdzierają się na teren ogrodu,
rozwalając siatkę w coraz to nowym miejscu.
Czy nie tak zmagamy się ze swymi słabościami?
Najpierw malutkie, może i rozczulająco ludzkie,
potem rosną, nabierają mocy i tupetu.
A jak się tak wyhodują,
to trzeba nie lada płotu i determinacji,
by skutecznie sie z nimi zmagać.
I tak - da capo al fine
Aga Pe
Leon Wyczółkowski, "Ucieczka Maryny Mniszchówny z synem Dymitrem", 1882
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz