sobota, 1 stycznia 2011

Skok w Nowy Rok


Za oknem topniejący śnieg. Z przydomowych świerków spłynęły już białe czapy. Sympatyczni sąsiedzi walczą z zesputą kanalizacją. Dla odmiany, bo dopiero co doczekaliśmy wreszcie, w Sławoszewie, prądu na dłużej.

Trudny był ten 2010 r., nie tylko w Polsce.
Katastrofy, powodzie, dotkliwe mrozy, ekstremalne opady, epidemia cholery...
Dramaty, łzy, rozpacz. Ale i współ-odczuwanie, pomoc, życzliwość.

Z ciepełka lepszej czy gorszej, ale w miarę stabilnej egzystencji, przyszło nam ocknąć się gwałtownie , rozejrzeć dookoła, to i owo przemyśleć.
Może i przewartościować.

I dobrze. Bo nie wystarczy szybko i intensywnie rozgrywać swe życie. Trzeba jeszcze znaleźć czas na zatrzymanie, ustalenie porządku spraw i hierarchii celów.
Żeby nas nie spotkał los pana Macieja, co to spływał potem, a niczego sensownego nie zdziałał.




Autoportret Rembrandta, szkic  ze strony:
http://en.wikipedia.org/wiki/File:Rembrandt_aux_yeux_hagards.jpg

O panu Macieju

Raz pan Maciej rąbał drewno,
pot mu spływał ciurkiem.
Sąsiad zerkał nań zdumiony,
z ukrycia za murkiem.

Wreszcie podszedł, nie wytrzymał
i rzecze te słowa:
- Naostrz, bracie, swą siekierę,
będzie lżej pracować!

Drwal siekiery nie odłożył,
z wysiłkiem wystękał:
- Szkoda czasu na ostrzenie,
trudno, będzie tępa!

I choć tydzień rąbał cały
szczapek - nędzna kupka.
Bo, robota, gdy bez głowy,
to robota głupka.

Dobrze naostrzonej siekiery w Nowym Roku
życzy sobie i Wam
Aga Pe





Julian Fałat, "Świteź", obraz ze strony:

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/ef/%C5%9Awite%C5%BA_by_Julian_Fa%C5%82at%2C_1888.jpg/86px-%C5%9Awite%C5%BA_by_Julian_Fa%C5%82at%2C_1888.jpg

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz