środa, 1 lutego 2012

Przyjaciel? Zna do bólu, ale i tak lubi...

Ktoś kruchy, jak ja i ty,
ze strachu przed odrzuceniem
zakładał maskę, by ukryć swoją
ciemniejszą stronę.
Nie żeby tam zaraz jakieś czarne
występki, ot, wady kalibru moich
i twoich słabości...

Przyjaciel to ktoś, kto zna
nasze słabości i wady,
ale i tak nas lubi.

Dziś u progu moich bardzo okrągłych
urodzin myślę z wdzięcznością
o przyjaciołach.


Dobrze, że jesteście...

Aga Przybylska

Obraz Teodora Axentowicza "Pod brzemieniem nieszczęścia"
ze strony:

http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Teodoe_Axentowicz_Pod_brzemieniem_nieszcz%C4%99%C5%9Bcia.jpg&filetimestamp=20090623101156

Biednyś boś głupi?! Niekoniecznie...


Mega - demotywator?
Proszę bardzo:
Osoba po ambitnych studiach,
dokształcająca się wytrwale,
od lat na pełnym etacie nie dostaje więcej
pensji niż 1500 zł...
Że inni mają mniej? Mają, fakt.
I jeszcze owo niecałe 1500 zł
na jedną "gębę" byłoby jako tako.
Ale gdy dochodzą dzieci, i to uczące się?
I rosnące rachunki?
I dookoła, jak na ironię, wszechobecne zachwalanie
luksusu "Musisz to mieć"?


- Znasz mądrych, wykształconych, co przytłoczeni
rzeczywistością z trwogą wypatrują jutra?
- Znam.

Dobra matka widzi na czas, gdy jedno z dzieci 
zaczyna niedojadać. I może nawet dyskretnie
namawia pozostałe, by podzieliły się z tym,
któremu ciężej.

By nie wzruszać beztrosko ramionami:
-"Biedny?! - Bo głupi i leniwy! Jakby mu się
chciało pracować, to by miał!".

Aga Pe

Obraz Aleksandra Gierymskiego "Żydówka z owocami"
pochodzi ze strony:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Aleksander_Gierymski_Zydowka_sprzedajaca_owoce.jpg

Nie tylko różę...

Pąki stulone
jak przyjaźń
odwieczna
co cichuteńko
przyczajona
czeka
aż dłoń strwożona
gwałtownym podmuchem
gromko zawoła
i spotka
Człowieka

Kolce wśród liści
niemal nie ukryte
jawnie o ranach
nucą o poranku
bronią dostępu
rękom co zbyt
chciwe
gotowe szarpać
piękno
napotkane

Nim mrozy
szrony
wichry
niepogody
nieśmiała czerwień
pyta czy czekają
z wolna rozchyla
nadobną czuprynę
i kwitnie
rano

A przecież
byli tacy
co płakali
że róże
znikły
z ich małej
planety
i że nie wrócą
szkarłatne
puchary
pełne
prostoty

Masz małą różę
co szrony przetrwała
śniegu zimnego
nocny pocałunek
i deszczu lament
i wichury taniec
i ocalała

Umiesz żyć
dla niej?

Masz marzenia? Miej, warto...

Miejcie wielkie marzenia
a rzeczywistość je przerośnie,
jak mawiał ponoć św. Josemaria.

Nasza znajoma muzykalna Rodzinka
ze Szczecina właśnie doświadczyła tego
na własnym przykładzie.

Marysia, jedna z czterech sióstr,
o bracie nie zapominając, to artystyczna dusza,
zupełnie jak reszta Rodzinki, marzyła o wibrafonie.
Ale "life is brutal" - cena jest zawrotna...

Dopiero co wrzucałam na Facebooku hasło,
że można poprzeć jej starania o stypendium*)
na zakup tego wymarzonego instrumentu muzycznego.
I dziś otrzymałam super-wiadomość:
Udało się!!!

Piękna sprawa...
Piękna Rodzinka...
Piękne muzykowanie...



Aga Pe

*) Więcej:
http://www.stypendiumzwyboru.pl/stypendium-2-edycja




Marysia i Julka Kępisty, zdjęcie ze strony:
http://klubdelta.pl/galeria/inne/duze/kepisty.jpg