piątek, 11 marca 2011

Dzieci patrzą sercem czyli razem na Drodze Krzyżowej

Free Web Counter

Free Counter



Łukasz Cranach (1472-1553), "Ukrzyżowanie"

Maluchy patrzą sercem. Czują bodaj więcej niż dorośli. To właśnie przedszkolak bywa głęboko przejęty tym, że Pan Jezus "ma krewkę, bo się skaleczył",
"boli go kolanko, bo upadł", "płacze, bo ma wbite gwoździe w rączki".
Warto z dzieckiem oglądać i omawiać nie tylko obrazy Drogi Krzyżowej z pobliskiego kościoła, ale i klasyczne dzieła sztuki o tej tematyce. Zawsze dobrze jest zakończyć rozmowę dobrą nowiną, że Grób jest już pusty, a Pan Jezus zmartwychwstał.
Niech się maluch nie smuci zbyt długo.

El Grecko, "Zmartwychwstanie"

czwartek, 10 marca 2011

Z dziećmi: O pracy nad sobą


Bartolomé Estebana Murilla, "Dobry pasterz"




Free Web Counter

Free Counter
Dzieci pytają o wszystko.
Również o sprawy związane z wiarą, np.:- A co to post?
No, właśnie, i co wtedy?
Post to taki czas na porządki w swoim sercu,
tak jak porządki w przedszkolu i w domu.
Uczymy się troszkę więcej starać dla innych,
więcej wybaczać, chętniej się podzielić.
Przyjąć ręką na zgodę i przeprosić,
gdy nasza wina.
Bo dobre serce jest nie mniej ważne niż sprawne paluszki,
mądra głowa i zdrowe ząbki.
I tak jak gimnastykujemy nasze ciało,
by było sprawne, tak i ćwiczymy się w czynieniu dobra.
I na tym polega właśnie post, Wielki Post.

A popiół sypany na głowy w Środę Popielcową?
Tak, popiół to już "wyższa szkoła jazdy".
Ale i tu można to i owo wytłumaczyć:
bo nasze ciało jest zbudowane z malutkich cząsteczek,
podobnych jak te, z których składa się ziemia,
rośliny czy popiół.
Tak jest nasze ciało stworzone i kiedyś znów takie będzie.
Ale potem Stwórca da nam nowe całkiem ciało.
Jak z prochu ziemi wyrastają nowe, piękne rośliny...

Tak to próbuję wyjaśniać moim dzieciom.
I wygląda na to, że po swojemu to chwytają:-)
Aga Pe


Bartolomé Estebana Murilla, "Małe sprzedawczynie owoców"

środa, 9 marca 2011

Post w poście


Portret Elizy Krasińskiej

Free Web Counter

Free Counter








Post, Wielki Post.
I od czego by tu powstrzymać się szczególnie?
Nie zawsze smakołyki są najpilniejsze, choć
sukces w ich odmawianiu sobie jest taki spektakularny,
podobnie jak i porażka.
Z postem jest trochę jak z paznokciami:
można zrobić je zdumiewającego koloru, szokująco długie
czy szczególnie wyszukanego kształtu - i już wszyscy widzą...
Albo mieć je starannie utrzymane, pomalowane delikatnym w kolorze lakierem,
kształtem i długością nie przykuwające uwagi.
Lub, blee, mieć je brudne i połamane...

Każdy sam sobie wybierze, co woli.
Jak zawsze sensownie jest podpytać fachowca.
To co? Ruszamy do szturmu? Kierunek?
Wiadomo: do gabinetów kosmetycznych lub/i
konfesjonałów:-)

Takie małe, przedwiosenne porządki
dla ciała i dla ducha.

Aga Pe

PS. Gdy dusza piękna, to i ciało promienieje.
Popatrz raz jeszcze na Matkę Teresę z Kalkuty...

poniedziałek, 7 marca 2011

Nowocześnie?! Wiocha i obciach w Szczecinie



Vincent van Gogh, "Buty"


Free Web Counter

Free Counter

Słyszeliście, jak to pewien pan chce nadać
Szczecinowi nowoczesny, europejski wygląd i w tym celu
montuje tu kolejne uliczne dystrybutory prezerwatyw?
A jedna z gazet już drugi raz temu przyklaskuje,
twierdząc, że ponoć dzięki temu seks będzie bezpieczny.
patrz:
http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110306/SZCZECIN/924358178
Już się szumek zrobił na forum tej gazety.
Czas dorzucić swój kamyczek do tego ogródka:

To obciach i wiocha, że naszej młodzieży,
pod pretekstem nowoczesności próbuje się wciskać stare hasło
"Współżyj z kim chcesz i kiedy chcesz, byle z gumką"

Nowoczesność w USA to uczenie*),

* że SEKS PRZYGODNY TO ZŁY POMYSŁ!

* że ZAMIAST ZACHOWAŃ RYZYKOWNYCH warto
postawić na abstynencję seksualną przed
małżeństwem i poza małżeństwem

*)patrz:http://www.pro-life.pl/?a=articles&id=44

Gumki to nowoczesność?! Bzdura.
Już nawet ultraliberalne "Bravo",
którego bynajmniej fanką nie jestem,
podaje jak zawodna jest prezerwatywa
patrz http://www.bravo.pl/zapytaj_monike/czy-prezerwatywy-sa-skuteczne/ida,664544/.

A co będzie, gdy ktoś umrze, bo zarazi się HIV-em po użyciu
owych "gumek", na których dystrybucję zgodziło się Miasto,
a opiewa ją tutejsza gazeta?
Nikomu nie życzę, by na własnym przykładzie doświadczył
zawodności tego środka.
Statystyka rządzi się jednak swoimi prawami:
Im większa podaż, tym większa liczba ofiar zawodności prezerwatywy.

Wiecie, czemu w USA wycofano ze sprzedaży
wkładki antykoncepcyjne?
Bo skutecznie wywalczono tam, raz i drugi,
gigantyczne odszkodowania za powikłania
po ich użyciu.

Kto wie, może przydałoby się parę głośnych procesów i u nas?
Dużych odszkodowań na koszty leczenia zakażonych, mimo prezerwatywy?
Zwrotów kosztów utrzymania dzieci poczętych jak wyżej?
Choćby po to, by ukrócić niefrasobliwość tych,
co tak chętnie szermują hasłem o "bezpiecznym seksie
i bezpiecznej antykoncepcji".

W USA - zamiast promowania rozwiązłości
- zachęcanie młodzieży do abstynencji
przed- i pozamałżeńskiej:

Amerykanie dawno ocknęli się,
i od 1996 r. wprowadzili Welfare Reform, na którą
przeznaczono 250 mln $ z funduszy federalnych
na abstynencką edukację seksualną.
Tak!






Portret pędzla Witkacego

Seks to nie rozrywka dla znudzonych i zblazowanych luzaków.
To wielka sprawa, która jednoczy małżeństwo na zawsze,
z której powstaje nowy człowiek.
Tu nie prezerwatywa potrzebna, lecz miłość i odpowiedzialność.
A stawka jest wysoka.
Bo idzie nie tylko o życie ludzkie...


Aragorn i Arwena, zdjęcie z filmu "Władca Pierścieni"





Aga Pe
PS. Tak z zupełnie innej beczki: tak to jakoś jest, że w społeczeństwach garnących się do antykoncepcji rośnie też liczba aborcji i rozwodów. Cóż, wygląda na to że ludzkość nie wymyśliła lepszej drogi niż Dekalog. Czy to zresztą takie dziwne?
Wszak Konstruktor najcelniej potrafi dobrać "instrukcję obsługi" dla swego dzieła... ap


Vincent van Gogh

niedziela, 6 marca 2011

Znam super-teściową, czyli refleksje po 5 marca



Jan Matejko, "Portret żony w ślubnej sukni”
Free Web Counter

Free Counter


Obśmiane, wykpiwane,
niemal karmione konfiturą z muchomorów.
Jak to kto? Teściowe.
Czemu?
Bo ja wiem. Tak jakoś wyszło.
A że wczoraj był Dzień Teściowej,
wysnuło mi się parę refleksji na ten temat.

1. Nie jest źle, słuchałam w życiu od niejednej osoby
pozytywnej oceny dotyczącej jej teściowej.

2. Znam co najmniej jedną super-teściową, i to nie jest jej opinia o samej sobie.

3. Gdy takt i delikatność spotyka się z dobrą wolą
- sukces relacji teściowa-zięć, czy teściowa-synowa - jest możliwy.

4. Ponoć korzystniejsze jest, by teściowa "ciutkę"
lepiej traktowała dziecko, które doszło do rodziny
(czyli zięcia lub synową) aniżeli własne dziecko/dzieci.

5. No i, sama też sobie to muszę przypomnieć,
mniej gadać, a więcej słuchać i uśmiechać się.

Proste? No, spróbujcie sami:-)

Aga Pe




Paul Cezanne, "Martwa natura"

piątek, 4 marca 2011

Ino im się nie chce chcieć... a są tacy, którym się chce



Free Web Counter

Free Counter




Pewnie znasz ten słynny cytat z "Wesela" Wyspiańskiego.
Tak, "pany wiele mogą mieć", jeśli zechce im się chcieć.
I takich właśnie zapaleńców można spotkać w Kamieńcu Wrocławskim.
To zdumiewające, z jakim rozmachem może rozruszać garstka zapaleńców
małą społeczność lokalną. Jeśli Kamieniec wam nie po drodze,
a jesteście ciekawi, wystarczy zajrzeć na stronę
spolecznykomitet.pl
Pozazdrościć...

A to, jak się okazuje, nie tylko akcje, imprezy, wyjazdy.
To także codzienne formowanie postawy obywatelskiej bywalców
strony (bagatela, ponad 700 wejść na dobę!).
Proszę, oto malutki fragmencik zamieszczonego na owej stronie
tekstu okolicznościowego z okazji 1 marca:

Z GŁĘBOKIEGO CIENIA PAMIĘCI
Dziś po raz pierwszy obchodzimy w Polsce Narodowy Dzień Pamięci o Żołnierzach Wyklętych. Przywracanie narodowi jego własnej pamięci, zwłaszcza o tych ludziach, którzy nie tylko zginęli w obronie najwyższych wartości, ale także zostali za życia, jak i po śmierci, odarci z godności, czci i honoru, jest nie tylko niezwykle ważne z historycznego punktu widzenia...

A pisze to główny lider Społecznego Komitetu Mieszkańców Kamieńca wrocławskiego i Łan, ojciec rodziny (siedmioro dzieci), mechanik samochodowy, działacz społeczny (przez osiem lat był radnym). Dobrze, że tacy chodzą na tej polskiej ziemi.


Aga Pe

czwartek, 3 marca 2011

Wspomnienia czy tłuste pączuszki - wybór należy do ciebie


Olga Boznańska, "Srebrzysta dziewczynka"


Free Web Counter

Free Counter

Baaardzo tłusty czwartek

Tłusty czwartek
pobrał kasę,
do cukierni wpada:
- Dla mnie tuzin lukrowanych!
mniej dziś nie wypada...

I zajada z apetytem
pączki jak marzenie,
okrąglutkie
i rumiane,
z różanym nadzieniem...

Brzuszek puchnie,
brzuszek rośnie,
fałdek coraz więcej
-Ej! - wysapał tłusty czwartek
- Niech się skończę prędzej...




Lub wspomnienia


...


W oczekiwaniu na bliźnięta

Rolki zakurzone
rower w garażu
powoli nawykasz
do majestatu kołysania
razy dwa
aż przyjdzie czas

29 VI 2007 r.

Aga Pe