
Vincent van Gogh, "Buty"
Free CounterSłyszeliście, jak to pewien pan chce nadać
Szczecinowi nowoczesny, europejski wygląd i w tym celu
montuje tu kolejne uliczne dystrybutory prezerwatyw?
A jedna z gazet już drugi raz temu przyklaskuje,
twierdząc, że ponoć dzięki temu seks będzie bezpieczny.
patrz:
http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110306/SZCZECIN/924358178
Już się szumek zrobił na forum tej gazety.
Czas dorzucić swój kamyczek do tego ogródka:
To obciach i wiocha, że naszej młodzieży,
pod pretekstem nowoczesności próbuje się wciskać stare hasło
"Współżyj z kim chcesz i kiedy chcesz, byle z gumką"
Nowoczesność w USA to uczenie*),
* że SEKS PRZYGODNY TO ZŁY POMYSŁ!
* że ZAMIAST ZACHOWAŃ RYZYKOWNYCH warto
postawić na abstynencję seksualną przed
małżeństwem i poza małżeństwem
*)patrz:http://www.pro-life.pl/?a=articles&id=44
Gumki to nowoczesność?! Bzdura.
Już nawet ultraliberalne "Bravo",
którego bynajmniej fanką nie jestem,
podaje jak zawodna jest prezerwatywa
patrz http://www.bravo.pl/zapytaj_monike/czy-prezerwatywy-sa-skuteczne/ida,664544/.
A co będzie, gdy ktoś umrze, bo zarazi się HIV-em po użyciu
owych "gumek", na których dystrybucję zgodziło się Miasto,
a opiewa ją tutejsza gazeta?
Nikomu nie życzę, by na własnym przykładzie doświadczył
zawodności tego środka.
Statystyka rządzi się jednak swoimi prawami:
Im większa podaż, tym większa liczba ofiar zawodności prezerwatywy.
Wiecie, czemu w USA wycofano ze sprzedaży
wkładki antykoncepcyjne?
Bo skutecznie wywalczono tam, raz i drugi,
gigantyczne odszkodowania za powikłania
po ich użyciu.
Kto wie, może przydałoby się parę głośnych procesów i u nas?
Dużych odszkodowań na koszty leczenia zakażonych, mimo prezerwatywy?
Zwrotów kosztów utrzymania dzieci poczętych jak wyżej?
Choćby po to, by ukrócić niefrasobliwość tych,
co tak chętnie szermują hasłem o "bezpiecznym seksie
i bezpiecznej antykoncepcji".
W USA - zamiast promowania rozwiązłości
- zachęcanie młodzieży do abstynencji
przed- i pozamałżeńskiej:
Amerykanie dawno ocknęli się,
i od 1996 r. wprowadzili Welfare Reform, na którą
przeznaczono 250 mln $ z funduszy federalnych
na abstynencką edukację seksualną.
Tak!

Portret pędzla Witkacego
Seks to nie rozrywka dla znudzonych i zblazowanych luzaków.
To wielka sprawa, która jednoczy małżeństwo na zawsze,
z której powstaje nowy człowiek.
Tu nie prezerwatywa potrzebna, lecz miłość i odpowiedzialność.
A stawka jest wysoka.
Bo idzie nie tylko o życie ludzkie...

Aragorn i Arwena, zdjęcie z filmu "Władca Pierścieni"
Aga Pe
PS. Tak z zupełnie innej beczki: tak to jakoś jest, że w społeczeństwach garnących się do antykoncepcji rośnie też liczba aborcji i rozwodów. Cóż, wygląda na to że ludzkość nie wymyśliła lepszej drogi niż Dekalog. Czy to zresztą takie dziwne?
Wszak Konstruktor najcelniej potrafi dobrać "instrukcję obsługi" dla swego dzieła... ap

Vincent van Gogh