niedziela, 9 stycznia 2011

obywatel prosto spod igły



Louise-Anne de Bourbon,portret ze strony:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/7c/Charolais%2C_Mlle_de.jpg


I co wy na to, że mamy kolejnego obywatela, lat 18, w Sławoszewie?
Marzenia obmyślane, świeczki brawurowo zdmuchnięte, "Sto lat" z fasonem odśpiewane. Tylko czekać pierwszych wyborów (niech pozna te dylematy), najpewniej w tym roku...
A w matczynym kajeciku odnalazł się wierszyk, sprzed czternastu lat, by przypomnieć sobie, jak prędko z berbecia wyrasta obywatel, prosto spod igły.

Weronce

W środku nocy
pukasz cichutko
prosisz mamo
przytul mnie
troszeczkę
rano znajdę
na poduszce
cieplutką
ziewającą słodko
Weroneczkę


A w kolejce po dorosłość czekają następne latorośle. I tak się kręci nasz mały świat.
Aga Pe
PS. Aż się Sławoszewu raźniej zrobiło, że i Warszawa do nas zerka! I dobrym słowem obdarza. Dziękuję AP



Diego Velazquez, "Infantka Małgorzata",ze strony:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/31/Las_Meninas%2C_by_Diego_Vel%C3%A1zquez%2C_from_Prado_in_Google_Earth.jpg

piątek, 7 stycznia 2011

Trzej królowie w Szczecinie


Zdjęcie ze strony Przedszkola Fale
http://www.sternik.edu.pl/przedszkole-fale-w-szczecinie/aktualnosci-szczecin/orszak-trzech-kroli-2




Tego nam było trzeba! Orszak barwny, malowniczy, rozśpiewany. Stawiliśmy się mali i duzi. Wypełniliśmy wczoraj dziedziniec Zamku Książąt Pomorskich. Tu rozegrała się scena z Herodem. A historia ta, sprzed dwu tysięcy lat, wydała się całkiem współczesna; Król gotowy jest za wszelką cenę wyeliminować domniemanego rywala do tronu, usiłuje wykorzystać do tego mędrców, a w końcu każe wymordować dzieci, mimo że są całkiem niewinne...
Ocalonego Jezuska, Maryję i Józefa (małżeństwo strażak Irek i Ewa, ze swą najmłodszą, siódmą pociechą) mędrcy - królowie znajdą w Betelejem - lichej szopce przy katedrze.
Ale nie bez przygód: uczestników orszaku dopada na Grodzkiej gromada diabłów (dymy i błyski robiły wrażenie) i usiłuje skierować pochód do swojego "Betlejem", na fałszywą drogę. Nie brak indywidualnego, dyskretnego kuszenia: dziewczyny, nie idźcie tam, chodźcie z nami...
Ale nic z diabelskich planów nie wyszło: anioły stanęły do walki i zwyciężyły. Ufff...
Za rok spotkamy się znowu.
A historia się powtórzy.
Zwycięstwo też.
I dobrze.
Aga Pe



Hugo van der Goes, "Tryptyk", ze strony:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/69/Hugo_van_der_Goes_004.jpg

środa, 5 stycznia 2011

Czekanie



Albrecht Dürer, "Autoportret", ze strony:
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Selbstportr%C3%A4t,_by_Albrecht_D%C3%BCrer,_from_Prado_in_Google_Earth.jpg&filetimestamp=20110513075603


Aleksander Gierymski, "Ulica nocą", ze strony:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b8/Gierymski_Aleksander-Ulica_noc%C4%85.jpg



Mimo szczerych chęci nie zdołałam wysłuchać zapowiadanej, bodaj w Radiowej Trójce, dyskusji o tym co robić, gdy nastolatek pierwszy raz zapyta rodziców o możliwość pozostania na noc jego sympatii...
Nie wiem w jakim tonie wypowiadali się uczestnicy. A dziś w ręce wpadły mi dawniejsze wiersze o miłości i Miłości

Niepoślubionym pod rozwagę

Namiot jeden
czy dwa

niewinność
to kruchy kryształ

czy umiesz
stapać po okruchach

noc i dzień
może ból wytrzymasz

ocal kryształ
i biel welonu

---------------
W przedziale

Dwudziestoparolatka
z kolorowym pismem
w nim miłość równa się ciała

sarny w oddali odpływają
niezauważone
ona czyta

Miłość
dyskretnie czeka
aż zrozumie

dwudziestoparolatka
stęskniona
za wielkim "M"

Aga Pe






Thomas Gainsborough, "Spacer poranny"
Mr and Mrs William Hallett (“The Morning Walk”), ze strony:

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/8c/Gainsborough-Morgen.jpg

wtorek, 4 stycznia 2011

Czy pamiętasz


Ostatnio przypomniałam sobie opowiastkę o tym, jak to "Mikołaj", ten komercyjny, z pękatym brzuszkiem i czerwonym nosem, zawitał do afrykańskiego sierocińca, popatrzył na gromadkę zabiedzonych dzieci i pyta opiekunki:
- A czemu te dzieci mają takie chude nóżki i rączki?
- Nie jedzą...- odpowiedziała mu, strapiona.
A "Mikołaj" na to, grożąc dzieciom palcem:
- Nie jedzą?! Oj, to nie będzie prezentów w tym roku, nie będzie!


Czy pamiętasz

Parę kości
kędzierzawa główka
wzdęty brzuszek

na rękach siostry
afrykańskie dziecko
na oczach świata

czy odwracasz się
od trudnych
tematów


Takie refleksje na progu Nowego Roku? Tak.
Może wśród postanowień noworocznych warto pomyśleć o uboższych...
Jak to mawiała Matka Teresa z Kalkuty:
"Nie ma tak małej kromki chleba, by się nie dało połówką podzielić z ubogimi"

Aga Pe

Matka z dziećmi podczas głodu, rycina znaleziona na stronie:
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Irish_potato_famine_Bridget_O%27Donnel.jpg&filetimestamp=20050121080901

poniedziałek, 3 stycznia 2011

Orszak w Szczecinie



Rogier van der Weyden, "Pokłon trzech króli"
ze strony: http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Adoration_of_the_Magi_WGA_Weyden.jpg&filetimestamp=20090218213105


Wsi spokojna, wsi wesoła...
Ale przecież raz po raz warto ze Sławoszewa nosa wystawić. Zwłaszcza, gdy dzieje się coś ciekawego. Wieść niesie, że w czwartek, 6 stycznia 2011 r. przybywają do pobliskiego Szczecina głowy koronowane! I to trzy!
Zresztą przeczytajcie sami komunikat na ten temat:
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

Orszak Trzech Króli
6 stycznia 2011 r.
Godzina 12.00
Dziedziniec Zamku Książąt Pomorskich

Po 50 latach przerwy - Trzej Królowie przybywają do Szczecina. Z tej okazji zapraszamy na Orszak Trzech Króli- radosny przemarsz, od dziedzińca Zamku Książąt Pomorskich ulicą Grodzką do Szopki przed katedrą Św. Jakuba.
6 stycznia o godz. 12.00 wyruszamy za Gwiazdą, w towarzystwie Trzech Króli, przedstawicieli różnych stanów, kuglarzy i licznych mieszkańców Szczecina, by w radosnym Orszaku, śpiewając kolędy, dojść ulicą Grodzką do Szopki przed katedrą Św. Jakuba. Tam wraz z Trzema Królami oddamy pokłon Dzieciątku Jezus.
Na trasie Orszaku spotkamy króla Heroda i będziemy świadkami walki diabłów z aniołami.

Serdecznie zapraszamy! Zabierz rodzinę, znajomych i przyjdź!
www.orszak.org
Szczecińska strona Orszaku www.szczecinski.orszak.org
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

Wybiorę się z dzieciakami! A wy?
Aga Pe

niedziela, 2 stycznia 2011

Chodziłam po falach



Chodziliśmy dziś po falach, zamarzniętych, żeby nie było niedomówień.
No i oczywiście nie w Sławoszewie, lecz w Międzyzdrojach.
Zachęcona przykładem innych ruszyłam od wydm w stronę morza. Mijam kolejno zmrożone śniegowe wyniesienia z ziejącymi potężnymi szczelinami, potem znów rumowisko lodowych odłamków. Wreszcie docieram do miejsca, które zachwyca i przeraża: gigantyczny obszar lodowej tafli żyje, niczym monstrualny zwierz wznosi się i opada, drga i pręży.
Żywioł wody mocuje się z mocarnym mrozem...
Niczym chrzęst łamanych kości słychać jak napierają na siebie i trą o sobie połacie lodowej skorupy.
Nasze trzyletnie bliźniaczki skwapliwie wygramoliły się z wózka i piszcząc z uciechy ślizgają się na gładszych odcinakach zamarzniętego morza.
A słońce - zimowy figlarz - opromienia twarze i trafia prosto do serca.
By raźniej wkroczyć w Nowy Rok, w nowe dziesięciolecie...
Dziś chodziłam po falach. Co jeszcze przyniesie 2011 rok?
Aga Pe







Olga Boznańska, "Dziewczynka z chryzantemami" ze strony;

http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Olga_Bozna%C5%84ska,_Dziewczynka_z_chryzantemami.jpg&filetimestamp=20110101150815


Giuseppe de Nittis, "Autoportret", ze strony: http://en.wikipedia.org/wiki/File:De_Nittis.jpg

sobota, 1 stycznia 2011

Skok w Nowy Rok


Za oknem topniejący śnieg. Z przydomowych świerków spłynęły już białe czapy. Sympatyczni sąsiedzi walczą z zesputą kanalizacją. Dla odmiany, bo dopiero co doczekaliśmy wreszcie, w Sławoszewie, prądu na dłużej.

Trudny był ten 2010 r., nie tylko w Polsce.
Katastrofy, powodzie, dotkliwe mrozy, ekstremalne opady, epidemia cholery...
Dramaty, łzy, rozpacz. Ale i współ-odczuwanie, pomoc, życzliwość.

Z ciepełka lepszej czy gorszej, ale w miarę stabilnej egzystencji, przyszło nam ocknąć się gwałtownie , rozejrzeć dookoła, to i owo przemyśleć.
Może i przewartościować.

I dobrze. Bo nie wystarczy szybko i intensywnie rozgrywać swe życie. Trzeba jeszcze znaleźć czas na zatrzymanie, ustalenie porządku spraw i hierarchii celów.
Żeby nas nie spotkał los pana Macieja, co to spływał potem, a niczego sensownego nie zdziałał.




Autoportret Rembrandta, szkic  ze strony:
http://en.wikipedia.org/wiki/File:Rembrandt_aux_yeux_hagards.jpg

O panu Macieju

Raz pan Maciej rąbał drewno,
pot mu spływał ciurkiem.
Sąsiad zerkał nań zdumiony,
z ukrycia za murkiem.

Wreszcie podszedł, nie wytrzymał
i rzecze te słowa:
- Naostrz, bracie, swą siekierę,
będzie lżej pracować!

Drwal siekiery nie odłożył,
z wysiłkiem wystękał:
- Szkoda czasu na ostrzenie,
trudno, będzie tępa!

I choć tydzień rąbał cały
szczapek - nędzna kupka.
Bo, robota, gdy bez głowy,
to robota głupka.

Dobrze naostrzonej siekiery w Nowym Roku
życzy sobie i Wam
Aga Pe





Julian Fałat, "Świteź", obraz ze strony:

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/ef/%C5%9Awite%C5%BA_by_Julian_Fa%C5%82at%2C_1888.jpg/86px-%C5%9Awite%C5%BA_by_Julian_Fa%C5%82at%2C_1888.jpg